Czy fundacja rodzinna może ochronić prywatny majątek członka zarządu przed odpowiedzialnością za zobowiązania spółki?
Fundacja rodzinna staje się coraz bardziej popularnym narzędziem planowania majątkowego. Służy przede wszystkim zabezpieczeniu rodzinnego majątku i zapewnieniu płynnej sukcesji. W praktyce wielu członków zarządów rozważa wniesienie do niej prywatnych aktywów również w kontekście ryzyka związanego z odpowiedzialnością za zobowiązania zarządzanych spółek. Zastosowanie mają tu przepisy ustawy o fundacji rodzinnej, jak również ogólne przepisy Kodeksu cywilnego, w tym dotyczące skargi pauliańskiej.
Poniżej przedstawiamy analizę rzeczywistego poziomu ochrony, jaką daje fundacja w takim scenariuszu, ze szczególnym uwzględnieniem momentu wniesienia majątku oraz przepisów przeciwdziałających pokrzywdzeniu wierzycieli.
Odpowiedzialność fundacji rodzinnej za zobowiązania fundatora
Zgodnie z przepisami ustawy o fundacji rodzinnej podmiot ten nie odpowiada za długi fundatora, ani tym bardziej za zobowiązania spółki, w której fundator pełni funkcję członka zarządu. Po wniesieniu aktywów do fundacji majątek ten staje się jej własnością i przestaje być majątkiem osobistym fundatora. Wyjątek od tej zasady dotyczy zobowiązań alimentacyjnych fundatora, ale nie ma to zastosowania do odpowiedzialności członka zarządu za zobowiązania spółki.
W praktyce istotne jest to, że choć fundacja rodzinna nie odpowiada za długi fundatora, to sama czynność wniesienia majątku do fundacji może zostać zakwestionowana, jeśli została dokonana z pokrzywdzeniem wierzycieli. Właśnie w tym miejscu otwiera się przestrzeń do zastosowania skargi pauliańskiej zgodnie z postanowieniami Kodeksu cywilnego.
Skarga pauliańska jako realne narzędzie w rękach wierzycieli
Skarga pauliańska pozwala wierzycielowi żądać uznania za bezskuteczną określonej czynności prawnej dłużnika dokonanej ze świadomością pokrzywdzenia wierzycieli. Czynnością taką może być wniesienie majątku fundatora do fundacji rodzinnej, jeżeli wskutek tej czynności fundator stał się niewypłacalny lub niewypłacalność się pogłębiła. Niewątpliwie bowiem dla fundacji rodzinnej wniesione mienie jest bezpłatnym przysporzeniem, za które fundator nie otrzymał świadczenia wzajemnego. Majątek fundatora niewątpliwie ulega uszczupleniu na skutek wniesienia mienia do fundacji.
Fundacja rodzinna, jako podmiot będący w oczywiście bliskim stosunku z fundatorem, jest objęta domniemaniem, zgodnie z którym zakłada się, że wiedziała o pokrzywdzeniu wierzycieli. W praktyce oznacza to przesunięcie ciężaru dowodu na fundację.
W przypadku analizy możliwości zastosowania skargi pauliańskiej do czynności wniesienia majątku fundatora do fundacji rodzinnej należy zaznaczyć, że mogą z niej skorzystać wyłącznie wierzyciele fundatora, a nie spółki, w której fundator jest członkiem zarządu. W przypadku wierzycieli spółki musi najpierw dojść do spełnienia przesłanek odpowiedzialności członka zarządu za zobowiązania spółki na podstawie art. 299 k.s.h. lub art. 21 ust. 3 Prawa upadłościowego.
Kluczową rolę odgrywa moment dokonania czynności, a więc ocena, czy wskutek wniesienia majątku fundatora doszło do pokrzywdzenia obecnych lub przyszłych wierzycieli fundatora w tym z tytułu jego odpowiedzialności za zobowiązania spółki, w której pełnił funkcję członka zarządu. Rozpatrzmy sytuację w przypadku czterech scenariuszy.
1. Całkowita wypłacalność spółki i brak sygnałów zagrożenia
Jeżeli w chwili wniesienia majątku do fundacji spółka miała stabilną sytuację finansową, terminowo regulowała zobowiązania i nie istniały przesłanki sugerujące, że sytuacja ta może ulec pogorszeniu, transakcja wniesienia majątku do fundacji rodzinnej jest bezpieczna. W takiej sytuacji nie sposób mówić o świadomości pokrzywdzenia wierzycieli, ani obecnych, ani przyszłych. Za takie nie może być uznane zabezpieczenie majątkowe na wypadek potencjalnej odpowiedzialności, która może pojawić się w przyszłości, ale nie jest w żaden sposób skonkretyzowana w momencie dokonania transakcji. Wierzyciel musiałby wykazać zamiar pokrzywdzenia na gruncie art. 530 k.c., co jest wyjątkowo trudne dowodowo. Na tym etapie wniesienie majątku jest zasadniczo bezpieczne.
2. Możliwość przewidzenia przyszłego kryzysu, lecz brak niewypłacalności
W sytuacji, gdy spółka nadal obsługuje swoje zobowiązania, ale da się już zauważyć rosnące ryzyka – np. utratę kluczowego kontrahenta, postępujące trudności płynnościowe, realny spór sądowy na horyzoncie, ocena zaczyna się zmieniać. Choć formalnie obowiązek złożenia wniosku upadłościowego jeszcze nie powstał, członek zarządu spółki może być świadomy, że niewypłacalność jest prawdopodobna, co z kolei może skutkować jego osobistą odpowiedzialnością za zobowiązania spółki.
W takim układzie art. 530 k.c. otwiera wierzycielom drogę do kwestionowania czynności jako dokonanej w zamiarze pokrzywdzenia przyszłych wierzycieli. Dodatkowo domniemanie z art. 527 § 3 k.c. obciąża fundację. Ryzyko uznania transferu za bezskuteczny jest wyraźnie podwyższone. Jest to jednak nadal okres, w którym do pewnego momentu możliwe jest uchronienie majątku osobistego poprzez wniesienie go do fundacji rodzinnej. Zwłaszcza jeśli jeszcze nie zaistniały podstawy do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości, a więc nie doszło do naruszenia tego terminu i do odpowiedzialności członka zarządu za zobowiązania spółki. Pamiętajmy, że w razie terminowego złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości spółki do odpowiedzialności członka zarządu nigdy nie dojdzie – tym bardziej nie będzie podstaw do kwestionowania wniesienia majątku do fundacji rodzinnej.
3. Termin na złożenie wniosku o upadłość już upłynął, ale egzekucja jeszcze nie jest bezskuteczna
Jest to już obszar bardzo wysokiego ryzyka. Skoro termin na złożenie wniosku upadłościowego minął, powstaje potencjalna odpowiedzialność członka zarządu. Długi spółki są realne i wymagalne, a sytuacja finansowa wymaga podjęcia ustawowych działań restrukturyzacyjnych lub upadłościowych.
Co prawda w tym momencie nie są to jeszcze wierzyciele członka zarządu, gdyż nie zaistniała jeszcze przesłanka bezskuteczności egzekucji z majątku spółki, ale wniesienie majątku do fundacji w takim momencie jest naturalnie kwalifikowane jako działanie ze świadomością pokrzywdzenia przyszłych wierzycieli. Jeżeli jest to czynność nieodpłatna, art. 528 k.c. praktycznie eliminuje linię obrony po stronie fundacji. Realne domniemania z art. 529 k.c. dodatkowo wzmacniają pozycję wierzyciela. W praktyce oznacza to, że czynność niemal na pewno zostanie uznana za bezskuteczną.
4. Bezskuteczność egzekucji
Jeżeli doszło do bezskuteczności egzekucji z majątku spółki, przeniesienie majątku nie ma praktycznie żadnych szans obrony przed skargą pauliańską. Przed dokonaniem wniesienia majątku doszło już bowiem do odpowiedzialności członka zarządu. Dłużnik w sposób oczywisty działa więc ze świadomością pokrzywdzenia wierzycieli, a domniemania z art. 527 i 529 k.c. praktycznie przesądzają sprawę.
Do ubezskutecznienia czynności wniesienia majątku do fundacji rodzinnej nie dojdzie jednak w przypadkach, gdy członek zarządu wykaże, że zostały spełnione przesłanki uwalniające go od odpowiedzialności za zobowiązania spółki np. jeśli we właściwym czasie złożył wniosek o ogłoszenie upadłości spółki.
Podsumowanie:
- Fundacja rodzinna nie odpowiada bezpośrednio za zobowiązania fundatora powstałe z tytułu jego odpowiedzialności za zobowiązania spółki, w której pełnił funkcję członka zarządu, ale czynność wniesienia majątku może być skutecznie kwestionowana za pomocą skargi pauliańskiej.
- Decydujące znaczenie ma moment dokonania transferu majątku, im dalszy etap na drodze do powstania odpowiedzialności członka zarządu, tym większe ryzyko ubezskutecznienia transakcji.
- W okresie pełnej wypłacalności spółki i braku zagrożeń wniesienie majątku do fundacji rodzinnej jest relatywnie bezpieczne.
- Po powstaniu obowiązku złożenia wniosku o upadłość lub po bezskutecznej egzekucji wniesienie majątku do fundacji rodzinnej jest w praktyce niemożliwe do obrony w procesie ze skargi pauliańskiej.
Baza wszystkich pytań i odpowiedzi na temat niewypłacalności przedsiębiorcy.
